Cymbergaje

Dzisiejsze cymbergaje znacznie różnią się od tych, w które graliśmy w dzieciństwie. Ławkę szkolną w wyrysowanym na niej kredą polem zastąpiły stoły przypominające stoły bilardowe a służące do odbijania „piłki” grzebienie – specjalne paletki. Sunący po takim nowoczesnym stole krążek – dawna „piłka – osiąga niewyobrażalne w stosunku do tego, do czego byliśmy przyzwyczajeni dawniej – prędkości (dzisiejsze cymbergaje są wyposażone we wspomagające grę nawiewy tafli). To zaskakujące, jak bardzo osprzęt do tej gry poszedł do przodu, zważywszy, że stoły bilardowe czy nawet kiddy rides – często nazywane bujakami dla dzieci – nie zmieniły się od wielu lat. Stoły bilardowe występują w różnych wielkościach, ale zawsze, od dziesięcioleci, mają formę drewnianych skrzyń z otworami, obitych aksamitem. Kiddy rides natomiast to cały czas plastikowe lub metalowe zwierzątka i pojazdy, kiwające się dzięki sprężynowej lub elektrycznej podstawie. Być może rozwój cymbergajów należy przypisać spopularyzowaniu się klubów rodzinnych, w których można m.in. w niedzielne popołudnie spotkać się ze znajomymi i bliskimi na grę w kręgle albo na różnego rodzaju automatach. Czasem można w nich dostrzec również kiddy rides, są one jednak tylko jedną z wielu atrakcji, jakie oferuje klub. Do tego jednak mniej atrakcyjną niż cymbergaje, w które jednocześnie mogą grać aż dwie lub cztery osoby, rywalizując o to, kto zdobędzie więcej punktów i zostanie mistrzem.

Komentarze do wpisu

imię i nazwisko (nick)

treść komentarza