kolokacja - po prostu serwerownia

W budynku mojej szkoły na parterze powstało centrum przetwarzania danych i niby wiem, że to nic strasznego po prostu serwerownia i kilku programistów, których głównym zajęciem jest kolokacja danych, jednak nie jestem w stanie zapanować nad stopniem przerażania, które ogarnia mnie za każdym razem gdy słyszę złowrogi szum, którym wypełniona jest cała serwerownia. Szczerze mówiąc czuję się niepewnie za każdym razem kiedy pomyśle o tym miejscu, nie będę nawet wspominać o tym jak bardzo negatywnie wpłynęło to na moja naukę. W szkole nie jestem w stanie się skupić, gdyż znajduję się pobliżu źródła mojego przerażenia, w domu cały czas myślę o tym, że prędzej czy później będę musiała tam wrócić i znowu drżeć na całym ciele dogłębnie przeszywana strachem. Oczywiście cała rodzina uważa, że konfabuluję i nie chodzi wcale o centrum przetwarzania danych tylko po prostu nagle straciłam ochotę do nauki, ale czego można się spodziewać po ludziach, którzy nie rozumieją jak bardzo złowróżbnie brzmi sama nawa "kolokacja". Pewnie niedługo zmienię szkolę, chciałabym jednak wtrącić swoje trzy grosze i uczulić wszystkich dorosłych na to, że nie zawsze coś, co ewidentnie wygląda na kłamstwo jest nim, czasami coś tak banalnego jak centrum przetwarzania danych może wywołać niekorzystną reakcję emocjonalną. Serwerownia nie wszystkim wydaje się ostoją spokoju, a przychody szkoły uzyskane z takich usług jak niewinna kolokacja danych mogę tak na prawdę być daniną za krzywdę uczniów. Sukcesy szkoły są zawsze mile widziane, jednak nie można dopuścić do tego, aby za swój wkład uczniowie nie otrzymywali nawet podstawowej opieki psychologicznej czy ochrony przed czynnikami negatywnie wpływającymi na ich rozwój.

Komentarze do wpisu

imię i nazwisko (nick)

treść komentarza